Moda cmentarna | Bóg nas nienawidzi

Moda cmentarna

W tym roku na cmentarzach królują leginsy, ilustrując odwieczny problem przyczyny i celu. Przyczyna jest prosta, chcemy się podobać, nie wolno za to nikogo winić. Cel z kolei mglisty. Wszystko byłoby w porządku, gdyby chodziło o pobudzenie zmarłych – niestety, nawet najzgrabniejsze pośladki na świecie nie podniosą nikogo z grobu. Nie słyszano też, aby drinki wychylane ze zniczy pomogły komuś, kto już nie żyje – a i żywym pomagają średnio. Tradycja zresztą, nomen omen, umiera, bo z dzisiejszych zniczy pić trudno, nie dają też tyle ciepła, co świeczki wbijane dawniej prosto w uświęconą ziemię.

1 listopada świętują ci, którzy rzeczywiście mają powód do świętowania – mamy przecież bal wszystkich Świętych. Dwa dni wcześniej świętują żywi, coraz huczniej adaptując amerykański zwyczaj. I tylko ci, o których zapomniano, są zapomniani nadal, ktoś jeszcze w ogóle wie, co to dzień zaduszny?

Najlepsze jest to, że to chyba dobrze, bo my, tu na Ziemi, mamy zadbać przede wszystkim o siebie. O bliskich – żywych bliskich. O córkę i żonę. Jeśli zmarli przypominają nam coś istotnego, to tylko to, jak mało mamy czasu, żeby się zakochać i napisać książkę.

Paradoks nad paradoksami, trupy pchają nas ku życiu, czasem dyskretnie, czasem zupełnie dosłownie i biegiem. Żyjmy więc. Róbmy głupoty, ale COŚ róbmy; wybierajmy źle, ale COŚ wybierajmy; kochajmy nieudolnie, ale KOGOŚ. Błądźmy, byle do celu. Hank pisał, że LA go zabija, że to miasto bez wyrazu, bez autentyczności. Dzisiaj staje się to metaforą świata, dzisiaj nie żyjemy po to, żeby żyć, tylko żeby przeżyć. Żeby dotrwać jakoś do kolejnego dnia, potem do kolejnego weekendu, do wakacji. Doprowadziliśmy do tego, że to zmarli muszą nam przypominać o życiu, a powinno być całkowicie na odwrót. Jesteśmy tak leniwi, że obudowaliśmy groby marmurami i palimy znicze na baterie.

Kiedy więc umrę, przychodźcie na mój grób w leginsach, wychylcie moje zdrowie, wsadźcie mi głęboko wielką woskową świecę. Będę tam z wami. Sprawcie zmarłemu odrobinę przyjemności. A potem idźcie w świat i sprawcie trochę przyjemności sobie.

Zdjęcie: abejorro34, udostępnione na licencji CC - oryginał In commemoratione omnium fidelium defunctorum.

Jedna odpowiedź do wpisu “Moda cmentarna”

  1. T. pisze:

    Tak, stanowocz ten wpis podoba mi sie aktualnie bardzo.

    ”Żyjmy więc. Róbmy głupoty, ale COŚ róbmy; wybierajmy źle, ale COŚ wybierajmy; kochajmy nieudolnie, ale KOGOŚ. Błądźmy, byle do celu.”

Zostaw odpowiedź

Spam Protection by WP-SpamFree Plugin