Zakochujemy się w niewłaściwych ludziach, jak świat długi i szeroki pełen jest związków robionych na siłę, pełen par, które do siebie nie pasują i – cholera wie czemu – trwają w tym niedopasowaniu. Pełen jest wreszcie małżeństw, które nie zasługują, by je małżeństwami nazywać.
Gdyby jeszcze chodziło o szukanie ideału i prawdziwej, jedynej miłości. Gdyby ludzie byli na tyle odważni, żeby się temu poświęcić, żeby z tego, najważniejszego przecież elementu życia zrobić coś, co rzeczywiście będzie ważne. Ale nie. Dawno już nam się odechciało, a żeby zmazać z twarzy grymas porażki, wymyśliliśmy, że coś takiego nie istnieje. Że nie ma miłości szczęśliwej, że głupcy tylko jej szukają, że nie znajdą.









